Olsztyn. Socjalne do poprawki

May 7th, 2001

Musimy poprawić bezpieczeństwo, nie tylko to militarne, ale przede wszystkim publiczne i socjalne – uważa Leszek Szatkowski, przewodniczący Rady Wojewódzkiej Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Olsztynie. Wczoraj zakończyła się konferencja w tej sprawie.

Trzydniowe spotkanie zorganizował ogólnopolski Ruch Obywatelski Młodzi dla Polski. Udział w nim wzięli m. in. politycy, studenci, młodzi naukowcy, Ryszard Górecki, rektor Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego i przedsiębiorcy.

- Musimy podjąć decyzję, czy chcemy wstąpić do Unii Europejskiej szybko, ale nieprzygotowani, czy raczej zwolnić nieco tempo i lepiej przygotować się do procesu integracyjnego – mówił Rafał Capiga, przewodniczący koła regionalnego ROMdP w Olsztynie.

- Do tej pory rozmawiało się o gospodarce, handlu ziemią, a sprawy przestępczości zorganizowanej pozostawały w tle. Trzeba to zmienić, m. in. wzmacniając międzynarodowe siły policyjne – dodał poseł SLD Jerzy Dziewulski.

Autor artykułu: goga

Warmia i Mazury. Drożeją leki

May 7th, 2001

Od dziś zmieniają się ceny urzędowe leków, surowic i szczepionek produkcji krajowej. Średnio zapłacimy więcej od 0,50 do 1,50 zł za opakowanie.
Nowy wykaz zawiera 937 pozycji i jest mniejszy od dotychczasowego o 31 pozycji. Z listy skreślono 48 leków, wpisano zaś 17 nowych. Od poniedziałku zmienia się również wartość limitów cen leków refundowanych przez kasy chorych.

Autor artykułu: misz

Kietlice. Pucharowy start

May 7th, 2001

Na jeziorze Mamry Północne odbyły się I eliminacje Pucharu Polski Jachtów Kabinowych – Memoriał Andrzeja ,Balona” Tarasiewicza 2001. Pierwsze zawody w rozpoczynającym się sezonie nie zgromadziły zbyt dużej liczby jachtów. Wystartowało 10 załóg.

W klasyfikacji generalnej zwyciężyła ekipa pod wodzą sternika Jerzego Berczyńskiego, reprezentującego Tigę Yacht ze Sztynortu. W klasie T – 1 najlepszy był Krzysztof Pluta z Warszawy, a w T – 2 Rafał Kapler, również z Warszawy. Natomiast w kategorii T – R zwyciężył Jakub Paul z Gdańska.

Kolejne dwie eliminacje PPJK odbędą się na Zalewie Zegrzyńskim. Następna we Włocławku i ponownie imprezy z tego cyklu powrócą na Wielkie Jeziora Mazurskie.

Autor artykułu: S.K.

Ełk. Medalowe żniwo

May 7th, 2001

Z pięciorga zawodników klubu sportowego Megatron II Ełk, którzy pojechali na mistrzostwa Polski juniorów w trójboju siłowym w Puławach aż czworo wywalczyło medale. Podopieczni trenera Mirosława Grzesiuka w stawce 79 zawodników zdobyli jeden złoty, jeden srebrny i dwa brązowe medale.

Najlepiej zaprezentowała się Katarzyna Nosorowska, która w kategorii 52 kg zwyciężyła, osiągając wynik 285 kg. Taki rezultat kwalifikuje zawodniczki na mistrzostwa Europy, jednak lista na wyjazd do Francji jest już zamknięta.

- Byłaby jeszcze szansa wyjazdu, gdyby nasz klub sfinansował wyjazd w kwocie 2,5-3 tys. zł, co niestety, nie jest możliwe – mówi Waldemar Nosorowski, prezes Megatronu II. – Ale jeśli Kasia utrzyma formę w przyszłym roku, to na kolejne mistrzostwa Europy pojedzie na koszt Polskiego Związku Kulturystyki i Trójboju Siłowego.

Srebro zdobyła Katarzyna Seremak w wadze 60 kg – wynik 272,5 kg. Trzecie miejsca wywalczyli: Dominik Golak w kategorii 56 kg – 390 kg oraz Jakub Nosorowski w kategorii 67,5 kg – 360 kg. Szóste miejsce w silnie obsadzonej wadze 82,5 kg zajął Zdzisław Piechowski – wynik 550 kg.

- Każdy z zawodników dał z siebie wszystko – mówi Waldemar Nosorowski, prezes Megatronu II. – To zaowocowało zdobyciem medali.

Autor artykułu: mit

Woszczele. Wyszli na stadion

May 7th, 2001

W gminnych rozgrywkach I Ogólnopolskiego Turnieju ,Z podwórka na stadion” w minipiłce nożnej, które odbyły się na boisku Zespołu Szkół Samorządowych w Woszczelach, zwyciężyły ekipy z Woszczel i Stradun.

Gospodarze triumfowali w kategorii dziewcząt, zaś ZSS w Stardunach wśród chłopców.

Wyniki dziewcząt: SP Nowa Wieś Ełcka – ZSS Straduny 0: 1, SP Nowa Wieś – ZSS Woszczele 0: 1, ZSS Straduny – ZSS Woszczele 0: 1. Klasyfikacja dziewcząt: 1. ZSS Woszczele, 2. ZSS Straduny, 3. SP Nowa Wieś Ełcka.

Wyniki rywalizacji chłopców: SP Mostołty – SP Nowa Wieś Ełcka 1: 1, ZSS Straduny – ZSS Woszczele 2: 0, SP Mostołty – ZSS Straduny 0: 0, SP Nowa Wieś Ełcka – ZSS Woszczele 0: 2, SP Mostołty – ZSS Woszczele 0: 1, ZSS Straduny – SP Nowa Wieś 3: 1. Klasyfikacja chłopców: 1. ZSS Straduny, 2. ZSS Woszczele, 3. SP Mostołty, 4. SP Nowa Wieś Ełcka.

- Zwycięskim zespołom wręczono puchary, a każdej drużynie pamiątkowe dyplomy – informuje Dariusz Malinowski, dyrektor ZSS w Woszczelach. – Dodatkowo wszyscy zawodników, czyli 70 uczestników, otrzymali nagrody rzeczowe.

Autor artykułu: mit

Olsztyn. Ze Śródmieścia na Kasprowicza

May 7th, 2001

Miasto przenosi na ul. Kasprowicza 18a lokatorów bloków przeznaczonych do rozbiórki. Na przeprowadzkę czekają mieszkańcy z al. Piłsudskiego 16 i Fabrycznej 3.

W lewym skrzydle nowego komunalnego bloku przy ul. Kasprowicza 18a jest 29 mieszkań. Od połowy lutego przeprowadzali się tu mieszkańcy kamienic przy ul. Wyzwolenia 16 i 17 oraz Św. Wojciecha 3. Ostatni lokatorzy zamieszkali przy Kasprowicza pod koniec ubiegłego tygodnia.

- Koszt remontu domów, z których wyprowadzamy lokatorów, przekroczyłby ich wartość – mówi wiceprezydent Ewa Zakrzewska. – Zdecydowaliśmy więc, że pójdą do rozbiórki, a place wystawimy na przetarg. Nabywcy zbudują tu nowe bloki.

Część lokatorów cieszy się z przeprowadzki na ul. Kasprowicza. – Wreszcie mam ciepłą wodę, centralne ogrzewanie i łazienkę – mówi pani Beata.

Inni jednak narzekają. – Straciłem na tym interesie. Na Św. Wojciecha miałem ponad 80 metrów. Sam zrobiłem łazienkę, doprowadziłem ogrzewanie. Tu dostałem lokal o połowę mniejszy i w gorszym punkcie – twierdzi Krzysztof Buczek.

Teraz Wydział Strategii i Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta opracowuje plan zagospodarowania Śródmieścia. Do rozbiórki zakwalifikowane są domy przy al. Piłsudskiego 16 i Fabrycznej 3, które stoją na zapleczu Dukatu. Ich mieszkańcy przeprowadzą się do wykańczanego obecnie drugiego skrzydła bloku przy ul. Kasprowicza. W miejscu ich domów powstanie nowe osiedle z centrum handlowo-usługowym.

- Przetarg na plac ogłosimy w przyszłym roku – mówi wiceprezydent Bohdan Michniewicz.

W następnej kolejności do rozbiórki przeznaczone są bloki przy ul. Ratuszowej 13, Pieniężnego 2, Grunwaldzkej 33, Cichej 3 i Polnej 5.

Autor artykułu: Ewa Sierocińska

Olsztyn. Prywatna kolekcja zabytkowych rowerów

May 7th, 2001

Czesław Ciućkowski, były kolarz i właściciel salonu rowerowego, w ciągu 6 lat zgromadził kolekcję 80 starych rowerów. Jest to jedyna prywatna kolekcja rowerów w Polsce.

Pomieszczenie, w którym stoją, ma 100 metrów kwadratowych. Właściciel salonu doszedł do wniosku, że skoro nie czerpie z niego korzyści i nie pobiera pieniędzy od zwiedzających, to wystąpi do Urzędu Miasta o ulgę w podatku od nieruchomości. Urząd odmówił.

- Pan Ciućkowski może ubiegać się tylko o zaszeregowanie muzealnej części jego sklepu do niższej stawki, jaką płacą obiekty kulturalne – mówi Marianna Bonisławska, naczelnik Wydziału Finansów i Podatków Urzędu Miasta. – Niestety, jego muzeum jest nielegalne, bo nie ma dokumentu poświadczającego jego istnienie, a bez dokumentu nie możemy zmienić stawki.

- Niech pan Ciućkowski zarejestruje swoje muzeum w Ministerstwie Kultury. Wtedy będzie płacił niższy podatek – podpowiada Janusz Cygański, dyrektor Muzeum Warmii i Mazur. – Muzeum rowerów przydałoby się miastu. Choćby jako atrakcja turystyczna.

Autor artykułu: Lech Kryszałowicz

Olsztyn. Noc jazzu i poezji

May 7th, 2001

Z rzadka docierają do nas informacje o twórcach rodem z naszego regionu, którzy poza granicami Polski zyskują aplauz dla swych dokonań. Oto jednak z Düsseldorfu, z Instytutu Polskiego dowiedzialiśmy się, iż Piotr Piaszczyński, poeta, krytyk literacki, eseisty, był w sobotę 5 maja bohaterem kolejnego spotkania podczas Nocy jazzu i poezji.

Prezentują się w tym cyklu niemieccy, polscy (Piaszczyński), amerykańscy, angielscy, japońscy i francuscy poeci. Przybliżają nocnej publiczności swe wiersze, mając w tle muzykę nie wymagającą wysiłku tłumaczy. Jego poezji towarzyszyła muzyka w wykonaniu Quartett Angelika Niescier.

Przypomnę, iż Piotr Piaszczyński (mieszkający do kilkunastu lat w Kolonii) jest znany niemieckim czytelnikom m. in. ze zbiorów wierszy dla dzieci (,Głos”, ,… a zwierząt jest bez liku”, ,Nieobecność”), a od 1995 roku zbioru esejów ne temat sztuki i poezji (,Szkice małe i mniejsze”). Jego kolejny zbiór wieszy ,Mały kapitalizm” jest w druku.

Poeta drukuje ponadto w prasie niemieckiej i jest współpracownikiem Radia ,Multikulti” w Berlinie z niemiecko-polskiego czasopisma ,Dialog”.

Autor artykułu: kjp

Olsztyn. Trener z japońskimi myślami

May 5th, 2001

Robert Podstawski nie tylko gra w tenisa, a się nim fascynuje. Do tego stopnia, że w domu stworzył kolekcję rakiet. No i na kortach poznał żonę.

Codziennie o godzinie 10 biega wokół Kortowa, gdzie mieszka z żoną Małgorzatą i pięcioletnią córką Anią. Z zawodu jest nauczycielem akademickim Studium Wychowania Fizycznego Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego.

- Mam zamiar otworzyć przewód doktorski – mówi Robert Podstawski. Oprócz tego jest trenerem II klasy tenisa ziemnego i prezesem klubu tenisowego AZS UWM Olsztyn.

- Zaraził mnie tym sportem – mówi żona Małgorzata. – Też zrobiłam kurs trenerski. Byłam jego studentką i tak się poznaliśmy.

- Jestem masażystą i pamiętam, że w 1993 roku byłem trenerem odnowy biologicznej kadry hokeistów i narciarzy przygotowujących się do Uniwersjady w Zakopanem.

Kolekcja pana Roberta liczy 50 rakiet. Dwadzieścia jeden wisi nad gustownie urządzonym blatem barowym w kuchni.

- Od dwóch lat urządzam tę wystawę – chwali się pan Robert. – Moim najstarszym okazem jest rakieta Riva firmy Record. Jeszcze sprzed wojny. Jest ręcznie klejona, a naciąg siatki wykonany jest z naturalnych jelit baranich. Dziś naciągi robi się z włókien poliestrowych.

Pan Robert nauczył się robić naciągi w wieku 12 lat.

- Koszt takiego naciągnięcia to 20 złotych robocizny – mówi. – Najdroższe naturalne siatki o grubości 1,1 cm kosztują 178 złotych i wytrzymująÉ pół godziny grania. Tańsze są poliestrowe, szpula kosztuje 250 zł i wystarcza na 20 rakiet.

Rekord Podstawskiego to naciąg w czasie 10 minut (normalnie 20-30). Dobry naciągacz jest w stanie naprawić około 15 rakiet dziennie.

- Raz miałem pecha na turnieju Stomil Cup po dwóch naciągnięciach miałem ręce zdarte do krwi – wspomina.

- Byłem harcerzem, jeździłem na obozy, ale zaganiali mnie do gotowania. W liceum już wiedziałem, że wybiorę Akademię Wychowania Fizycznego – mówi pan Robert.

AWF w Krakowie skończył w 1995 roku z dyplomem trenera II klasy. Dwa lata później otrzymał certyfikat trenerski od samego Richarda Schoenborna, który był trenerem Steffi Graf, Borisa Beckera i Anke Huber. Niedługo państwa Podstawskich czeka wyjazd do Paryża na turniej Roland Garros, w nagrodę za zwycięstwo w mikście amatorskiego turnieju Peugeota. To będzie pierwszy wielki wyjazd.

- Lubię podróżować. Na razie zwiedziłem byłe kraje socjalistyczne. Byłem w Kaliningradzie, w Muzeum Bursztynu. Najbardziej podobało mi się w Budapeszcie.

W mieszkaniu baraszkuje pięcioletnia córka Ania. Rakietę w ręku miała już w wieku 12 miesięcy. Plany wychowania Ani Podstawscy mają sprecyzowane. Nic na siłę. Na razie sposób amerykański. Polega on na tym, że od czwartego roku życia gimnastyka dwa trzy, razy w tygodniu, aby rozwinąć koordynację ruchową, potem trenować wytrzymałość.

- Robert marzy, że Ania będzie lepsza od Magdaleny Grzybowskiej i Aleksandry Olszy – mówi pani Małgorzata. – Chcemy ją zapisać do Szkoły Mistrzostwa Sportowego przy ulicy Gietkowskiej.

- Ja miałem pierwszy raz rakietkę w ręku w wieku 9 lat, taką packę, jak to wtedy nazywaliśmy. Pamiętam, że kosztowała 5 złotych. Ania jest szybsza ode mnie – mówi dumny tata.

- Mąż rzadko bywa w domu – mówi pani Małgorzata. – Albo na kortach, albo na jakiś konferencjach tenisowych. Nie zabronię mu tego. Dobrze, że w telewizji nie pokazują tenisa non stop.

Po mieszkaniu roznosi się znakomity zapach pieczarek.

- Miał ochotę na naleśniki z pieczarkami, ale najbardziej lubi rybę po grecku i jeża czekoladowego – mówi żona. – Podniebienie ma tradycjonalne.
Poza tenisem Roberta Podstawskiego interesuje kultura japońska i filozofia wschodu.

- Przede wszystkim myśli i sentencje. Prowadzę taki pamiętnik, w którym je zapisuję – mówi pan Robert. – Moja ulubiona to taka: ,Do duszy absolutnie wolnej od myśli i emocji nawet tygrysowi nie uda się wsunąć swych pazurów”.

Autor artykułu: Maciej Zdanowicz

Iława. Ostatnia deska ratunku?

May 5th, 2001

Po czwartkowej porażce z Piotrcovią trenerem Jezioraka został Marek Czachorowski. Stary-nowy szkoleniowiec ma pomóc drużynie utrzymać się w III lidze.

Dęcyzję o zmianie trenera podjęli wczoraj członkowie zarządu Sportowej Spółki Akcyjnej Jeziorak. Wybór padł na Marka Czachorowskiego, który przez wiele lat pracował w Jezioraku, a ostatnio prowadził Dziadka Bielice.

Dotychczasowy opiekun zespołu Leszek Dutkiewicz został drugim trenerem. Obaj poprowadzą drużynę w niedzielnym spotkaniu przeciwko warszawskiej Gwardii.

- Po naszych ostatnich meczach i wynikach rywali, sytuacja Jezioraka w tabeli zrobiła się nieciekawa – mówi Kazimierz Paluszewski, prezes iławskiego klubu. – Zdecydowaliśmy się na ten ruch mając nadzieję, że z zespołu uda się jeszcze coś wykrzesać.

Do Warszawy na mecz z wiceliderem, który roztrwonił dorobek z rundy jesiennej, stawiając pod znakiem zapytania awans do II ligi, iławianie wybierają się bez mających nadmiar kartek Martina Ekwueme i Marcina Pleśniara. Do drużyny dołączy Mariusz Opałka, który odcierpiał podobną karę.

Autor artykułu: Rut