Co roku przyrzekamy sobie, że zmienimy nasze życie na lepsze. Lista postanowień jest zazwyczaj długa. Niewiele z nich udaje się jednak zrealizować. Dlaczego?
Już jutro powitamy Nowy Rok, Nowy Wiek i Nowe Tysiąclecie. To data, do której wielu z nas przywiązuje szczególne, symboliczne znaczenie. Na szczęście w tym roku nie straszą nas apokaliptycznymi wizjami końca świata czy totalnym chaosem, spowodowanym awarią komputerów. Spokojnie przygotowując się do sylwestra proponuję przyjrzeć się naszym noworocznym postanowieniom.
Początek nowego roku jest dla wielu z nas kolejną okazją do dokonania mniejszych czy większych zmian w swoim życiu. Od nowego roku rzucamy palenie, przechodzimy na dietę, zaczynamy systematycznie ćwiczyć, nie dopuszczamy do zaległości w pracy itp. Podobnie kiedyś, na początku roku szkolnego obiecywaliśmy sobie uczyć się systematycznie, nie wagarować, czytać lektury.
Lista tych i podobnych postanowień jest dość długa i zależna od indywidualnych preferencji człowieka. Ich wspólnymi cechami jest to, że mają zmienić nasze życie na lepsze i że powtarzamy je co jakiś czas, gdyż przeważnie nie udaje nam się ich dotrzymać. Co zrobić, by za rok ponownie nie podejmować tych samych zobowiązań, ponieważ znowu nam nie wyszło?
Wielu postanowień nie udaje nam się dotrzymać, ponieważ tak naprawdę nie są one naszymi postanowieniami. Bardzo często jest tak, że człowiek wie, że powinien coś zmienić, wie że zależy na tym komuś bliskiemu, natomiast on sam nie ma ochoty na dokonywanie zmian w swoim dotychczasowym życiu. Znam wielu palaczy, którym nie przeszkadza ich palenie, przeszkadza im natomiast presja otoczenia, by palenie rzucili.
W związku z tym od czasu do czasu ,rzucają palenie" nie z wewnętrznego przekonania, lecz dla świętego spokoju. Nic dziwnego, że się to nie udaje, mamy natomiast spokojne sumienie, że próbowaliśmy. Bez wewnętrznego przekonania nie jesteśmy w stanie zmobilizować się do systematycznego wysiłku, niezbędnego do wytrwania w naszych nieraz bardzo trudnych decyzjach i postanowieniach.
Kluczem do powodzenia jest realizm zmian, które chcemy wprowadzić w nasze życie. Nieskuteczne są próby zmiany ,całego swojego życia", ponieważ nie da się tego zrobić przy pomocy jednego postanowienia. Znacznie lepszą metodą jest wprowadzanie stopniowych, konkretnych zmian. Jeżeli będziemy próbować zmienić zbyt dużo, to nie starczy nam sił i zapału i prawdopodobnie poddamy się przy pierwszych przeszkodach. Dlatego zachęcam do spokojnego przemyślenia tego, co chcemy zmienić w pierwszej kolejności i skoncentrowania się właśnie na tym zadaniu.
Wydawać się to może śmieszne, ale jednym z najlepszych sposobów wytrwania w swoich postanowieniach jest spisanie (i podpisanie) umowy z samym sobą. Człowiek jest bowiem istotą, która ma cudowną zdolność zapominania o różnych postanowieniach i zobowiązaniach w momentach, kiedy jest to nam nie na rękę. Zwykle też potrafimy przed sobą samym rozgrzeszyć się z niedotrzymania zobowiązań.
Umowa powinna być jak najbardziej konkretna, np. nie piszemy, że będziemy więcej ćwiczyć, tylko że będziemy ćwiczyć trzy godziny w tygodniu. Dobrze jest też swoje postanowienie wywiesić w widocznym dla siebie miejscu, ponieważ o umowie włożonej do szuflady moglibyśmy ,przypadkowo" zapomnieć.
Trudno jest dokonać znaczących zmian w życiu bez wsparcia innych ludzi. Wiedzą o tym doskonale osoby zmagające się z różnego rodzaju uzależnieniami. Bliskie osoby mogą nas wspierać w momentach zwątpienia, mogą nas też powstrzymać przed zrobieniem jakiegoś głupstwa. Dlatego warto, by ktoś wiedział o tym, co próbujemy osiągnąć i czasami nas w tym wspomógł.
Bardzo dobrym sposobem wzmocnienia swoich postanowień jest wyznaczenie sobie nagród za ich dotrzymywanie. Psychologowie już dawno udowodnili, że nagroda lepiej nas motywuje do wysiłku niż kara. Jeżeli staramy się wprowadzić trudne zmiany w swoim życiu, to nie powinniśmy utrzymywać przekonania, że z czegoś rezygnujemy, lecz pamiętać też o tym, co zyskujemy. Nagradzanie samego siebie za pożądane zachowania na pewno pomoże nam wytrwać w naszych postanowieniach.
Każda, nawet najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku. Nie zrażaj się więc trudnościami, lecz zacznij od zaraz wprowadzać pożądane zmiany w swoim życiu.
Autor artykułu: Krzysztof Goliński