Archive for December, 2000

Noworoczne postanowienia

Friday, December 29th, 2000

Co roku przyrzekamy sobie, że zmienimy nasze życie na lepsze. Lista postanowień jest zazwyczaj długa. Niewiele z nich udaje się jednak zrealizować. Dlaczego?

Już jutro powitamy Nowy Rok, Nowy Wiek i Nowe Tysiąclecie. To data, do której wielu z nas przywiązuje szczególne, symboliczne znaczenie. Na szczęście w tym roku nie straszą nas apokaliptycznymi wizjami końca świata czy totalnym chaosem, spowodowanym awarią komputerów. Spokojnie przygotowując się do sylwestra proponuję przyjrzeć się naszym noworocznym postanowieniom.

Początek nowego roku jest dla wielu z nas kolejną okazją do dokonania mniejszych czy większych zmian w swoim życiu. Od nowego roku rzucamy palenie, przechodzimy na dietę, zaczynamy systematycznie ćwiczyć, nie dopuszczamy do zaległości w pracy itp. Podobnie kiedyś, na początku roku szkolnego obiecywaliśmy sobie uczyć się systematycznie, nie wagarować, czytać lektury.

Lista tych i podobnych postanowień jest dość długa i zależna od indywidualnych preferencji człowieka. Ich wspólnymi cechami jest to, że mają zmienić nasze życie na lepsze i że powtarzamy je co jakiś czas, gdyż przeważnie nie udaje nam się ich dotrzymać. Co zrobić, by za rok ponownie nie podejmować tych samych zobowiązań, ponieważ znowu nam nie wyszło?

Wielu postanowień nie udaje nam się dotrzymać, ponieważ tak naprawdę nie są one naszymi postanowieniami. Bardzo często jest tak, że człowiek wie, że powinien coś zmienić, wie że zależy na tym komuś bliskiemu, natomiast on sam nie ma ochoty na dokonywanie zmian w swoim dotychczasowym życiu. Znam wielu palaczy, którym nie przeszkadza ich palenie, przeszkadza im natomiast presja otoczenia, by palenie rzucili.

W związku z tym od czasu do czasu ,rzucają palenie" nie z wewnętrznego przekonania, lecz dla świętego spokoju. Nic dziwnego, że się to nie udaje, mamy natomiast spokojne sumienie, że próbowaliśmy. Bez wewnętrznego przekonania nie jesteśmy w stanie zmobilizować się do systematycznego wysiłku, niezbędnego do wytrwania w naszych nieraz bardzo trudnych decyzjach i postanowieniach.

Kluczem do powodzenia jest realizm zmian, które chcemy wprowadzić w nasze życie. Nieskuteczne są próby zmiany ,całego swojego życia", ponieważ nie da się tego zrobić przy pomocy jednego postanowienia. Znacznie lepszą metodą jest wprowadzanie stopniowych, konkretnych zmian. Jeżeli będziemy próbować zmienić zbyt dużo, to nie starczy nam sił i zapału i prawdopodobnie poddamy się przy pierwszych przeszkodach. Dlatego zachęcam do spokojnego przemyślenia tego, co chcemy zmienić w pierwszej kolejności i skoncentrowania się właśnie na tym zadaniu.

Wydawać się to może śmieszne, ale jednym z najlepszych sposobów wytrwania w swoich postanowieniach jest spisanie (i podpisanie) umowy z samym sobą. Człowiek jest bowiem istotą, która ma cudowną zdolność zapominania o różnych postanowieniach i zobowiązaniach w momentach, kiedy jest to nam nie na rękę. Zwykle też potrafimy przed sobą samym rozgrzeszyć się z niedotrzymania zobowiązań.

Umowa powinna być jak najbardziej konkretna, np. nie piszemy, że będziemy więcej ćwiczyć, tylko że będziemy ćwiczyć trzy godziny w tygodniu. Dobrze jest też swoje postanowienie wywiesić w widocznym dla siebie miejscu, ponieważ o umowie włożonej do szuflady moglibyśmy ,przypadkowo" zapomnieć.

Trudno jest dokonać znaczących zmian w życiu bez wsparcia innych ludzi. Wiedzą o tym doskonale osoby zmagające się z różnego rodzaju uzależnieniami. Bliskie osoby mogą nas wspierać w momentach zwątpienia, mogą nas też powstrzymać przed zrobieniem jakiegoś głupstwa. Dlatego warto, by ktoś wiedział o tym, co próbujemy osiągnąć i czasami nas w tym wspomógł.

Bardzo dobrym sposobem wzmocnienia swoich postanowień jest wyznaczenie sobie nagród za ich dotrzymywanie. Psychologowie już dawno udowodnili, że nagroda lepiej nas motywuje do wysiłku niż kara. Jeżeli staramy się wprowadzić trudne zmiany w swoim życiu, to nie powinniśmy utrzymywać przekonania, że z czegoś rezygnujemy, lecz pamiętać też o tym, co zyskujemy. Nagradzanie samego siebie za pożądane zachowania na pewno pomoże nam wytrwać w naszych postanowieniach.

Każda, nawet najdłuższa droga zaczyna się od pierwszego kroku. Nie zrażaj się więc trudnościami, lecz zacznij od zaraz wprowadzać pożądane zmiany w swoim życiu.

Autor artykułu: Krzysztof Goliński

Pieniądze są, ale za mało

Friday, December 29th, 2000

Mnisterstwo Finansów przekazało 8,5 mln zł na sfinansowanie tegorocznych skutków wprowadzenia Karty Nauczyciela w 28 gminach województwa. Zdaniem zarządów gmin to zdecydowanie za mało. W piątek do godziny 15 pieniądze do większości gmin jeszcze nie dotarły.

- Budżet zaplanowaliśmy, a obiecanych pieniędzy nie ma – mówi Jolanta Kłoczewska, inspektor ds. oświaty Urzędu Gminy w Gietrzwałdzie. – Czeka nas chyba powtórne uchwalanie budżetu.

Także gminy, które w piątek otrzymały pieniądze, nie były zadowolone z wysokości przyznanej kwoty.

- Dostaliśmy 560 tys. zł – mówi Henryk Żuchowski, burmistrz Szczytna. – Tymczasem kredyt, który miasto zaciągnęło na wypłaty dla nauczycieli, to 1,2 mln zł. Jeśli ministerstwo nie wypłaci nam całej kwoty, oddamy sprawę do sądu – zapowiada.

Zaległych pieniędzy dla nauczycieli nie dostała dotąd gmina Olsztyn.

- W tym roku wprowadzenie Karty Nauczyciela kosztowało nas 10,3 mln zł – mówi Wojciech Szalkiewicz, rzecznik prasowy Urzędu Miasta. – Przyszłoroczny koszt skutków reformy szacujemy na 55 mln zł.

Jak tłumaczy Grzegorz Kierozalski, dyrektor gabinetu wojewody, pieniądze dzieliło Ministerstwo Finansów i wpłacało je bezpośrednio na konto poszczególnych gmin.

Autor artykułu: sier

Minister nie dba o maluczkich

Friday, December 29th, 2000

Mimo deklaracji Ministerstwo Finansów nie przekazało do miejskiej kasy ponad 1,5 mln zł. Brakuje wpływów podatkowych, nie ma pieniędzy na dodatki mieszkaniowe.

Budżety mazurskich miast w znacznej części składają się z subwencji i dotacji centralnych. Miejscowości takie jak Giżycko żyją zatem na państwowym garnuszku. Jeżeli więc niedomaga budżet centralny, pojawiają się kłopoty na niższym szczeblu. Funkcjonowanie miast zależy od inwencji lokalnych władz.

Jednak mieszkańcy, zdaniem samorządowców, nie odczują tych kłopotów.

- Mamy ostatnie dni, kiedy można jeszcze dokonywać operacji bankowych, ale już z dużym prawdopodobieństwem możemy podsumować stan miejskich finansów – mówi burmistrz Marian Lemecha. – Zamykamy rok bez zobowiązań, mimo licznych niespodzianek. Minister finansów, poprzez wojewodę, nie przekazał nam 272 tys. 366 zł na dodatki mieszkaniowe oraz 1 mln 409 tys. 640 zł z podatku dochodowego od osób fizycznych. Warto podkreślić, że samo ministerstwo wyznaczało kwoty, które miało nam przekazać.

Pieniądze nie wpłynęły, a z problemami muszą sobie radzić samorządy. Do ostatniego dnia ministerstwo zwlekało z przekazaniem gminie funduszy na realizację podwyżek nauczycielskich pensji. 29 grudnia przelano na miejskie konto zaległe 632 tys. 178 zł. Zatem niewiele brakowało, aby ,dziura” była znacznie większa.

Dotacja związana z realizacją postanowień Karty Nauczyciela niestety nie wpłynie w przyszłym roku na podwyższenie subwencji oświatowej. Problemów do pokonania będzie zatem niemało.

- Ludzie pieniądze muszą dostać, bo takie jest prawo – podkreśla Marian Lemecha. – Nadal jednak liczymy na realizację zobowiązań z budżetu centralnego.

Autor artykułu: Sławomir Kędzierski

Ciągle wybuchające petardy

Thursday, December 28th, 2000

Wybuchające pod oknami petardy denerwują mieszkańców Elbląga. Materiałami pirotechnicznymi szczególnie chętnie bawią się dzieci.

Dzieciom i młodzieży do lat 17 nie wolno sprzedawać petard i materiałów pirotechnicznych. Sprzedawcy petard są zobowiązani do wywieszenia w widocznym miejscu informacji o zakazie ich sprzedaży dzieciom. Mówi o tym wydane przez wojewodę rozporządzenie.

- Daje nam ono podstawę prawną do działania – przyznaje Jan Korzeniowski, komendant Straży Miejskiej w Elblągu. – Wobec jednego z elblążan, który sprzedawał petardy dzieciom już skierowaliśmy wniosek do kolegium. Grozi mu grzywna w wysokości 500 złotych.

Materiałów pirotechniczych wolno używać jedynie 31 grudnia i 1 stycznia oraz podczas imprez okolicznościowych za zgodą władz miasta.

- W ciągu ostatnich tygodni złapaliśmy kilkoro dzieci, które strzelały petardami – twierdzi komendant Korzeniowski. – Zaprowadziliśmy je do rodziców, upomnieliśmy i na tym nasze możliwości się skończyły.

Wybuchy nasilają się popołudniami, gdy robi się ciemno. Wtedy nawet kilkuletnie dzieci bawią się petardami.

- Zanim dojedziemy gdzieś na wezwanie to, albo już tam nikogo nie ma, albo nikt nie chce się przyznać – tłumaczy Jan Korzeniowski. – Tymczasem ludzi to denerwuje, psy się boją.
Najbardziej niebezpieczne są przemycane przez granicę chińskie petardy, które nie mają instrukcji obsługi w języku polskim.

Autor artykułu: Ingrid Hintz

Oplem w XXI wiek

Thursday, December 28th, 2000

Opla Astrę otrzymał od firmy Elbrewery Company Ltd. Ośrodek Wsparcia dla Dzieci i Młodzieży. Samochód jest używany, ale w bardzo dobrym stanie. Zastąpi wysłużonego Poloneza, którym strach już było jeździć.

- To bardzo cenny i potrzebny dar – mówi Franciszek Dawgul, dyrektor ośrodka. – O nowy samochód staraliśmy się już od dawna.

W skład Ośrodka Wsparcia dla Dzieci i Młodzieży wchodzą: Dom Dziecka, Pogotowie Opiekuńcze oraz trzy świetlice socjoterapeutyczne. Ogółem w placówkach tych przebywa blisko 200 wychowanków i podopiecznych.

- Sprawny samochód jest nam niezbędny do wykonywania naszych statutowych zadań – twierdzi Maciej Meisner, kierownik Pogotowia Opiekuńczego. – Obsługujemy dziewięć powiatów. Musimy dowozić dzieci do szkół, na badania. Zawozimy wychowanków do placówek opiekuńczych i resocjalizacyjnych.

Z Opla Astry cieszą się również wychowankowie Domu Dziecka. Siedmioletni Krzysztof ma nadzieję, że będą go nim wozić do szkoły. Jednak, podobnie jak inne dzieci, bardziej niż z samochodu, cieszyłby się z normalnego domu i rodzinnego ciepła.

- To przecież naturalne, że każdy marzy o prawdziwej rodzinie – dodaje 20-letni Grzegorz.
Największym marzeniem Grzegorza na pierwsze lata nowego stulecia jest ukończenie studiów.

Autor artykułu: Jarosław Grabarczyk

Ostatni rok drugiego tysiąclecia

Thursday, December 28th, 2000

Powołanie Fundacji Elbląg i powrót pierwszej partii elbląskiego księgozbioru z Torunia, to dwa z ważniejszych lokalnych wydarzeń mijającego roku.

Ostatni rok drugiego tysiąclecia, zdaniem wielu elblążan, był wyjątkowo trudny. Rosnące bezrobocie i bieda, to największe problemy władz i mieszkańców. Na szczęście nie brakowało też optymistycznych akcentów.

- To był trudny i pracowity rok, ale dający wiele satysfakcji – mówi Krystyna Greczycho, dyrektor Biblioteki Elbląskiej. – Dokończyliśmy trwającą od pięciu lat inwestycję, a poza tym po 53 latach wróciły z Torunia pierwsze tomy naszego księgozbioru.

Panią dyrektor cieszy również rosnąca liczba czytelników biblioteki. Martwi ją natomiast brak pieniędzy na zakup nowych książek.

- Dla mnie największym sukcesem było powołanie Fundacji Elbląg – wyznaje Arkadiusz Jachimowicz, wiceprezes Elbląskiego Stowarzyszenia Wspierania Inicjatyw Pozarządowych. – Mam nadzieję, że w najbliższych latach będzie się ona sukcesywnie rozwijała, wspierając lokalne pomysły i przedsięwzięcia.

Mirosław Kozłowski, przewodniczący elbląskiej Solidarności, ocenia rok oczami związkowca.

- To był jeden z najgorszych okresów w ciągu ostatnich 20 lat – mówi szef Solidarności. – Restrukturyzacje w wielu firmach sprawiły, że musieliśmy ciągle walczyć, negocjować osłony dla zwalnianych pracowników.

Mimo wszystko przewodniczący z optymizmem patrzy w przyszłość. Cieszy go m.in. to, że elbląska Solidarność odeszła od polityki.

Autor artykułu: Jarosław Grabarczyk

Budżetowe przepychanki

Thursday, December 28th, 2000

W kasie samorządu województwa brakuje na koniec roku prawie 4,5 miliona złotych z budżetu państwa. Samorządowcy oskarżają wojewodę, że nie przekazał pieniędzy.

W oficjalnym stanowisku sejmik województwa warmińsko-mazurskiego oskarżył wojewodę Zbigniewa Babalskiego, że nie poinformował samorządu o mających wystąpić niedoborach finansowych, co ,nosi wszelkie znamiona celowej, podejmowanej z niskich politycznych pobudek działalności”.

Walka idzie o 4,4 mln złotych, które nie trafiły z budżetu państwa na konto samorządu regionu. Z tych pieniędzy finansowana jest m.in. działalność domów kultury i muzeów oraz urządzeń melioracyjnych.

- Już w październiku mówiłem, że w budżecie państwa mogą wystąpić niedobory – ripostuje wojewoda Babalski. – Poza tym kwota jest znacznie mniejsza. Dobrze by było, gdyby samorządowy prezentowali mniej ignorancji i niekompetencji, a bardziej zajęli się pracą merytoryczną – dodaje Zbigniew Babalski.

Z informacji wojewody wynika, że jest on winny samorządowi województwa nieco ponad 778 tys. złotych.

- To prawda, bo pozostałej kwoty nie przekazało nam ministerstwo finansów. Jednak to budżet nie wywiązał się wobec nas ze swoich zobowiązań – wyjaśnia marszałek województwa Andrzej Ryński, dodając, że ze względu na swoje dobre wychowanie, nie zamierza komentować słów wojewody o ignorancji i niekompetencji samorządowców.

Marszałek Ryński stwierdził, że nie zabraknie pieniędzy na wypłaty. Natomiast zobowiązania wobec ZUS-u i Urzędu Skarbowego zostaną uregulowane dopiero w nowym roku. Podobnie będzie z opłatami za telefony i fakturami za wykonane już prace.

Zbigniew Babalski obiecał, że jak tylko pieniądze wpłyną na konto urzędu, przekaże je samorządowcom.

Autor artykułu: Cezary Stankiewicz

Nowe przepisy na drogach

Thursday, December 28th, 2000

Zmieniają się niektóre przepisy ruchu drogowego. Już od stycznia ze skrzyżowań znikają zielone, malowane strzałki, umożliwiające warunkowy skręt w prawo.

- Tam, gdzie było to możliwe, zamieniliśmy te strzałki na sygnalizatory świetlne – mówi Ryszard Onopiak z Wydziału Inżynierii Miasta. – Na kilku skrzyżowaniach, np. z Grota Roweckiego w 12 Lutego, nie wolno już skręcać warunkowo.

Zmieniają się też zasady postoju i zatrzymywania się. Zakaz będzie teraz dotyczył jezdni, pobocza i chodnika. Na tabliczkach pod tymi znakami będą wymienione miejsca zwolnione z zakazu.

Od stycznia kierowca, który wjechał na skrzyżowanie z sygnalizacją świetlną, nie będzie mógł go opuścić, jeżeli na powtarzaczu pojawi się czerwone światło. W Elblągu kierowcy nie będą mieli problemów z nowymi przepisami, dotyczącymi skrzyżowań. Światła powtarzające były na kilku skrzyżowaniach, ale je zlikwidowano.

Autor artykułu: Ingrid Hintz

Radni zdecydują

Thursday, December 28th, 2000

Na ostatniej w tym roku sesji spotkają się dziś elbląscy radni. Zajmą się przede wszystkim uchwałami dotyczącymi podwyżek. Podniesienia stawki czynszu do 6,20 zł za metr kwadratowy mogą się spodziewać lokatorzy z budynków ETBS. Obecna stawka cznyszu wynosi tam 5,97 zł.

Radni zajmą się dziś także budżetem z 2000 roku, kredytami oraz programem zrównoważonego rozwoju ochrony środowiska dla miasta na lata 2000-2001. Program przedstawia diagnozę stanu istniejącego oraz strategię działań na rzecz poprawy środowiska na najbliższe dziesięciolecie.

Autor artykułu: daga

Sylwestra na okupacji

Thursday, December 28th, 2000

We wtorek, 2 stycznia ma rozpocząć się kolejna próba negocjacji strajkujących pracowników Elzamu z zarządem firmy. Do rozmów po stronie protestujących mają także usiąść przedstawiciele komisji krajowej NSZZ Solidarność.

Protestujący od 17 dni robotnicy przygotowują się do przywitania nowego wieku w okupowanym biurowcu.

- Na pewno nie będziemy wyprawiać hucznego sylwestra. Złożymy sobie życzenia. Będziemy oglądać telewizję. Mamy taki mały odbiornik – mówi Maria Kosecka, przewodnicząca komitetu strajkowego. – Od soboty, tak jak w święta Bożego Narodzenia, mamy zamiar wprowadzić złagodzoną formę strajku. Protestujący będą mogli spotkać się z rodzinami.

Ponad 120 osób okupujących biurowiec jest nadal wspieranych przez innych związkowców i zupełnie obcych elblążan.

- Od kolegów z PKS dostaliśmy soki, napoje, owoce i żywność. Związki branżowe dały nam pieniądze na świeże pieczywo – wylicza Maria Kosecka.
Protestującym elzamowcom potrzebne są lekarstwa przeciwgorączkowe i na gardło. Wczoraj jeden ze strajkujących, który zachorował na zapalenie oskrzeli, wrócił do domu.

Autor artykułu: daga